Akwizgran (Aachen)
Zaparkowałem na parkingu niedaleko Kolonii. Jeszcze przed chwilą licznik odmierzał kolejne kilometry, tachograf pilnował czasu pracy. Wyłączyłem silnik, przeciągnąłem się, zjadłem śniadanie i ogarnęła mnie przyjemna świadomość, że kilka najbliższych godzin spędzę w jednym z najważniejszych miejsc średniowiecznej Europy. Była 7:30, sobota.

Dodaj komentarz
Komentarze
Potwierdzam, tak jest w Hiszpanii. Fajnie opisane. Szkoda, że nie udało się wejść na mury w Gironie, a i są jeszcze ciekawe miejsca wokół Alicante, jeśli ktoś lubi wędrówki pozamiejskie. Pozdrawiam
Świetne teksty. Gratuluję bloga, zainteresowania szerokie. Ponieważ podróżuję czasami, więc będę śledził. Pozdr 👋
Super, że to nie przewodnik... bo najczęściej okazuje się że najciekawsze miejsca można znaleźć poza przewodnikiem, przez zupełny przypadek ...😎