Odkrywaj świat z perspektywy osobistych doświadczeń

Tutaj znajdziesz relacje, refleksje i literackie opisy miejsc, które odwiedziłem. Mam nadzieję, że zainspirują Cię do własnych wypraw i spojrzenia na świat w nowy sposób. W każdym zakątku szukam nie tylko pięknych widoków, ale przede wszystkim historii. Dzielę się z Tobą moimi osobistymi opowieściami z podróży i chcę pokazać, że podróżowanie to nie tylko zwiedzanie, ale przede wszystkim doświadczanie i odkrywanie siebie. Niezależnie od tego, czy to wędrówka po górach, spacer po historycznym mieście, czy relaks na egzotycznej plaży – każda podróż jest dla mnie źródłem inspiracji. 

Moje podróże, Twoje inspiracje

Wczoraj

Murcia

Przebywając w ALICANTE grzechem byłoby nie zobaczyć jakiś fajnych miejsc w najbliższej okolicy. Najpierw wybór padł na ELCHE, a potem na MURCJĘ. Zacznę od tej drugiej.

Ponieważ jestem wczesno-poranny o godzinie szóstej rano byłem już na dworcu kolejowym, na którym wypiłem pierwszą tego dnia kawę. Potem podróż trwająca 1,5 godziny.

Wysiadłem na Antigua Estación de Tren Murcia del Carmen, jeszcze lekko kołysany rytmem porannego pociągu. Remontowany dworzec przywitał mnie spokojem i "miękkim" światłem — takim południowym, które sprawia, że nawet beton wygląda łagodniej (pomimo sporego remontu dworca, nie odczułem żadnych utrudnień z tego tytułu).

Dowiedz się więcej »
27 maja 2026
25 maja 2026

Alicante - dzień pierwszy

Może uda mi się Was zachęcić do zwiedzenia ALICANTE. Jak można zacząć opowieść o tym mieście?

Spróbuję tak: O świcie mieni się jak rozgrzany bursztyn – ciepłe, miękkie światło śródziemnomorskiego słońca ślizga się po różnokolorowych  fasadach domów, budzi portowe mewy i układa na falach drobne iskierki, jakby samo morze chciało się ze mną przywitać. Gdy wysiadłem na Plaza Puerta del Mar poczułem, że miasto natychmiast mnie wchłania. Bez pytania i bez skrępowania. Tutaj życie toczy się gęstą pulsacją, w której historia, zapach kawy i podniebny błękit tworzą mieszankę absolutnie niepodrabialną.

Dowiedz się więcej »
23 maja 2026

Girona - dzień drugi

Rozpoczęliśmy go ponownie od przejścia na drugą stronę Onyru — rzeki, która w GIRONIE nie jest granicą, lecz delikatnym przejściem między światami. Z jednej strony średniowieczna, kamienna i skupiona w sobie Barri Vell, z drugiej bardziej otwarta, elegancka i mieszczańska Barri del Mercadal. Wystarczy kilka kroków, by zmienił się rytm miasta. Przespacerowaliśmy się Rambla de la Llibertat, wypiliśmy kawę i powróciliśmy na zachodnią stronę rzeki.

Dowiedz się więcej »
20 maja 2026

Girona - dzień pierwszy

Do GIRONY przyjechaliśmy z poczuciem lekkiego niedosytu, a może raczej z nieufną ciekawością (byliśmy w pobliżu kilka lat temu, ale zamiast do miasta trafiliśmy z covidem do szpitala). Bo jak to możliwe, że miasto oddalone zaledwie trzydzieści kilometrów od Costa Brava — tej krainy słońca, plaż i wakacyjnego rozleniwienia — ma mieć zupełnie inny charakter? Czy to tylko marketingowa legenda, czy rzeczywiście istnieje miejsce, które zamiast zapachu soli i kremu do opalania oferuje zapach kamienia, historii i cienia? Już po pierwszych minutach wiedzieliśmy, że to będzie znajomość na dłużej.

Dowiedz się więcej »

Dodaj komentarz

Komentarze

Michał Lasak
8 dni temu

Świetne teksty. Gratuluję bloga, zainteresowania szerokie. Ponieważ podróżuję czasami, więc będę śledził. Pozdr 👋

Agata
9 dni temu

Super, że to nie przewodnik... bo najczęściej okazuje się że najciekawsze miejsca można znaleźć poza przewodnikiem, przez zupełny przypadek ...😎