Śmiech, który odbija się w tafli wody czyli o „Skąpcu” Moliera w Teatrze Miejskim w Gliwicach
Kiedy człowiek wybiera się na spotkanie z klasyką nie wie, czy wróci z podróży podczas której zobaczył "żywe" Arcydzieło, czy z lekcji muzealnictwa. Klasyka bywa przecież zdradliwa. Zbyt często zamienia się w eksponat, który należy podziwiać z odpowiedniej odległości, najlepiej nie dotykając i nie próbując odnaleźć w nim własnego odbicia. Tymczasem Teatr powinien oddychać. Powinien pulsować współczesnością nawet wtedy, gdy mówi słowami sprzed setek lat.

Dodaj komentarz
Komentarze
Czekam na kolejne recenzje. Teksty świetne. Jestem ciekawy czy zagląda pan również do teatrów na północy kraju (Gdańsk, Toruń, Szczecin). Zachęcam, warte uwagi Pozdrawiam 👋