Wykraczając poza zwyczajność

Nazywam się Artur Kita. Z wykształcenia jestem historykiem oraz nauczycielem wychowania fizycznego i być może już samo to połączenie najlepiej mówi o mnie najwięcej. Od najmłodszych lat żyłem bowiem pomiędzy dwiema pasjami: historią i sportem. Jedna uczyła mnie patrzeć w przeszłość, odkrywać ludzkie losy, opowieści i ślady minionych epok. Druga dawała emocje, ruch, rywalizację, energię i poczucie wspólnoty. Obie do dziś pozostają równie ważną częścią mojego życia.

Sport towarzyszył mi od zawsze. Najbliższe były mi piłka nożna, lekkoatletyka, siatkówka, tenis ziemny i tenis stołowy. Przez lata byłem także sędzią piłkarskim oraz obserwatorem sędziów — dziś już urlopowanym, ale nadal z ogromnym sentymentem patrzącym na futbolowe boiska, zapach murawy i emocje ukryte w dziewięćdziesięciu minutach gry.

Moje życie zawodowe prowadziło mnie jednak przez bardzo różne światy. Ponad dziesięć lat pracowałem w wypożyczalni kaset VHS i DVD. To właśnie tam narodziła się moja fascynacja kinem i historią filmu. W czasach, gdy wieczór z dobrym filmem miał jeszcze smak wyprawy między półki pełne okładek, nauczyłem się patrzeć na kino nie tylko jako rozrywkę, ale jako sztukę, opowieść i zapis swoich czasów.

Później przez ponad szesnaście lat pracowałem w szkole jako nauczyciel historii, wiedzy o społeczeństwie i wychowania fizycznego. Był to czas niezwykle ważny — pełen spotkań, rozmów, doświadczeń i ludzi, których historie zostają w człowieku na długo. Następnie przez osiem lat wykładałem na uczelni historię architektury i sztuki oraz teorię i historię wychowania fizycznego. Przyznaję — zestawienie tych dziedzin może wydawać się nietypowe, ale właśnie w takich połączeniach odnajdywałem zawsze największy sens. Sztuka i sport mają bowiem więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać: emocje, piękno formy, pasję, rytm i ludzkie marzenia.

Doktorat napisałem z nauk o kulturze fizycznej. Przez wiele lat zajmowałem się również historią kobiecej piłki nożnej w Polsce — tematem wciąż zbyt mało obecnym w świadomości wielu kibiców i historyków sportu. Efektem tych zainteresowań były cztery książki oraz kilkanaście artykułów naukowych poświęconych dziejom futbolu kobiet w naszym kraju.

Od sześciu lat moje życie wygląda jednak zupełnie inaczej. Obecnie przemierzam drogi Europy jako kierowca zawodowy — najczęściej niemieckie autostrady, ale nie tylko. Paradoksalnie właśnie ta zmiana zawodu pozwoliła mi jeszcze bardziej zbliżyć się do świata, ludzi i miejsc, które wcześniej znałem głównie z książek, albumów czy filmów. W wolnych chwilach, szczególnie podczas weekendów, zwiedzam miasta, miasteczka i miejsca, do których często nie dotarłbym jako zwykły turysta. Spaceruję bez pośpiechu, zaglądam w boczne uliczki, odwiedzam muzea, galerie, stare kościoły, teatry i lokalne kawiarnie. Interesują mnie miejsca prawdziwe — nie tylko te z przewodników.

Największą moją pasją pozostaje jednak szeroko pojęta kultura. Sztuka była obecna w moim życiu niemal od zawsze. Szczególnie muzyka i malarstwo, ale także literatura, teatr i podróże. Choć uczciwie muszę przyznać, że właśnie teatr i podróżowanie przyszły do mnie nieco później — tak naprawdę zakochałem się w nich dopiero w latach dziewięćdziesiątych. Od tamtej pory stały się jednak nieodłączną częścią mojego świata.

Przez wiele lat brakowało mi czasu, by zapisywać swoje refleksje w sposób bardziej uporządkowany. Nie prowadziłem blogów ani stron internetowych. Pisałem raczej „do szuflady” — w zeszytach, notatnikach, na luźnych kartkach. Czasem były to krótkie myśli po koncercie, czasem wrażenia z podróży, recenzje płyt, książek czy spektakli. Nigdy nie przypuszczałem, że kiedyś zdecyduję się tym wszystkim podzielić. A jednak życie potrafi zaskakiwać.

Zmiana zawodu i przewartościowanie wielu spraw sprawiły, że zacząłem inaczej patrzeć na czas, pasje i codzienność. Okazało się, że można zwolnić. Że można znaleźć więcej miejsca dla siebie, rodziny i tego, co naprawdę ważne. Wtedy właśnie wróciłem do pisania — już nie tylko dla siebie.

Dziś chciałbym zaprosić Was do wspólnej podróży przez świat kultury. Przez muzykę, literaturę, malarstwo, teatr, kino i turystykę. Wszystkie teksty publikowane tutaj są moje — czasem nowe, czasem starsze, odnalezione po latach w zeszytach i notatkach. Jeśli będę wracał do dawnych tekstów, na pewno będę je również uzupełniał o nowe doświadczenia i przemyślenia, bo przecież wraz z czasem zmienia się także sposób patrzenia na świat.

Byłem w blisko trzydziestu krajach i odwiedziłem ponad osiemdziesiąt miast oraz miasteczek. Może nie są to liczby imponujące dla zawodowych podróżników, ale dla mnie każda z tych podróży była osobną historią, spotkaniem i doświadczeniem. Uwielbiam czytać, słuchać muzyki, chodzić do teatru i godzinami spacerować po galeriach sztuki. Wciąż wierzę, że Kultura potrafi zmieniać człowieka, uwrażliwiać go i pozwalać mu lepiej rozumieć świat.

Moja przygoda z tworzeniem treści rozpoczęła się wiele lat temu z potrzeby opisywania tego, co mnie fascynuje. Od skromnych początków, każda recenzja, każda opowieść, każda odkryta ciekawostka wzmocniła moje przekonanie o sile słowa i inspiracji. "Podróże przez Kulturę" to efekt tej pasji. Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj coś dla siebie — inspirację, refleksję, może wspomnienie podobnych przeżyć. A przede wszystkim mam nadzieję, że będzie to miejsce rozmowy ludzi, których nadal potrafią poruszać muzyka, obrazy, książki, filmy i podróże.

Zapraszam serdecznie.

Rock'n'RollinCulture Lives